Archiwum październik 2002, strona 2


paź 15 2002 no to zacznijmy tę bolesną opowieść......
Komentarze: 4

może ja zacznę od początku...

sama się sobie dziwię! dziwię się ze tak nieinteligentna istota jak ja mogła założyć bloga, to naprawdę zadziwiające...

od razu mówię, że to nie bedzie blog wesoły i nie bedzie tu nic do smiechu; zreszta nikt i tak tego nie bedzie czytał wiec po co ja sie produkuje?

moze ja sie przedstawie.

mam na imie... powiedzmy, ze jestem szosia ok? więc jestem szosia

jestem nastolatką z problamami i raczej nie cieszy mnie fakt ze zyje, ale zyje, dlaczego? bo boje sie sprawić bol swojej rodzinie, poza tym jestem cholernie ciekawska i strasznie chce wiedziec co mnie jeszcze czeka w zyciu heh czyz to nie idiotyczne?

nie podobam się sobie w każdym calu, po prostu nie lubie siebie, nienawidze wrecz, wzbudzam w sobie wstret i nie mowie tu o wygladzie zewnetrznym, mówie ogólnie "tak tak, ten w lustrze to niestety ja, tak tak" no............................

jestem zmienna, jak każda kobieta z reszta, ale ja jestem szczególnie

trudna sie ze mna dogadac

jestem kurewsko uparta

i nie lubie ludzi

wkurwiają mnie

wszystko mnie wkurwia

 

za to kocham kaktusy, to chyba jedyne co tak naprawde na tym świecie lubię, kaktusy są takie inne od wszystkiego co nas otacza, nikt tego nie zrozumie, wiec nie bede sie produkowac, kocham kaktusy i juz

i poezje tez kocham

mój ulubiony wiersz to "Nike która się waha" Zbigniewa Herberta, nie bede go teraz pisac, ale obiecuję, ze go kiedyś napiszę, po prostu nie dzis, dlaczego? bo mi sie nie chce

jestem zmeczona

ide spać

 

chuja_wszystko_warte : :